Aby dostać się do centrum egzaminacyjnego British Council w Koszalinie, mieszczącego się w Studium Języków Obcych Eureka, należy przejść po dość długiej kładce. Nie wiadomo, dlaczego tam się znalazła - miejsce to nigdy nie było otoczone fosą, pod spodem jest po prostu trawa. Po pokonaniu kładki znajdziemy się w gościnnych progach SJO Eureka i będziemy mogli zapoznać się z ofertą szkoły. Jest całkiem bogata, obejmuje kursy językowe dla wszystkich grup wiekowych – od przedszkolaków do seniorów. Można się tu uczyć angielskiego, niemieckiego i hiszpańskiego oraz, jeśli przygotowujemy się do matury, także polskiego i matematyki.
| Lektorzy z Eureki są kompetentni, energiczni i przyjaźni uczniom, ale również wymagający. Dzięki ich pracy słuchacze kursów językowych ze Studium mogą bez stresów pracować w międzynarodowym środowisku, podróżować zagranicą czy zdawać egzaminy po angielsku. |
 |
 |
W ośrodku British Council w Koszalinie pracują dwie miłe panie: Joasia i Ania. Joasia jest zapaloną turystką i nałogowym zakupowiczem. Wędruje po świecie zwożąc rozmaite przedmioty w ogromnych ilościach - przeważają wśród nich tusze do rzęs i buty- ale są też sterty słowników i etnicznych zabawek. |
Administrator egzaminów- Anna Muchowska wędruje znacznie mniej (jest mamą 9 – miesięcznej Agatki). Pasjonuje się psychologią społeczną, ale na razie z konieczności jest ekspertem od teletubisiów i kotków.
Choć koleżanki w Koszalinie bardzo dbają o wygodę zdających i starają się mieć elastyczne podejście, nie wszystkie prośby i tłumaczenia kandydatów mogą być przez nie akceptowane. Pewnego razu w trakcie pisemnego FCE pojawił się pan spóźniony na swój egzamin o ok. 30. Pytany o powód spóźnienia bardzo poważnie stwierdził, że dzień wcześniej żona jego kolegi urodziła dziecko. Kandydat był bardzo zdziwiony, że takie tłumaczenie było niewystarczające, aby usprawiedliwić spóźnienie.
A teraz serdecznie zapraszamy do sprawdzenia czy to wszystko prawda: http://www.sjoeureka.pl
|